Strona główna Wnętrza

Tutaj jesteś

Przytulny salon z wiszącym na ścianie wzorzystym dywanem nad sofą, w ciepłych, ziemistych barwach.

Dywan na ścianie – jak się nazywa i skąd pochodzi?

Wnętrza

Najbardziej ogólna nazwa „dywanu na ścianie” to tapiseria, a w zależności od techniki i epoki mówimy też o arrasie, gobelinie albo kilimie. Zwyczaj wieszania tkanin na ścianach wyrósł z perskich dywanów z Persji i Bliskiego Wschodu, a w Europie rozkwitł dzięki bogatym tkaninom dworskim. Tego typu dekoracje miały nie tylko zdobić, lecz także izolować chłodne mury i poprawiać izolację akustyczną wnętrz. Jeśli chcesz świadomie używać tych nazw i wiedzieć, skąd wziął się ten trend, warto poznać ich historię i znaczenie.

Jak nazywa się dywan na ścianie?

Jedno wiszące na ścianie płótno z włókien może mieć kilka nazw, zależnie od sposobu wykonania, grubości i czasu powstania. W języku potocznym spotkasz określenie dywan ścienny, ale w historii sztuki częściej używa się pojęć tapiseria, arras, gobelin czy kilim.

Tapiseria to najszersze określenie – obejmuje wszelkie dekoracyjne tkaniny ścienne, od średniowiecznych dzieł z zamków po współczesne, minimalistyczne panele z wełny lub bawełny. Z kolei arras, gobelin i kilim opisują już bardziej konkretne tradycje i techniki tkackie, związane z konkretnymi regionami i epokami.

Nazwa Pochodzenie / okres Technika i budowa Typowe motywy
Tapiseria Europa, od średniowiecza Gęsty splot ścienny, różne materiały Sceny historyczne, roślinne, symboliczne
Arras Miasto Arras, XV–XVI w. Cienka, lekka tkanina z wełny i nici metalowych Biblia, historia, pejzaże, zwierzęta
Gobelin Paryż, Manufaktura Gobelinów, XVII w. Luksusowa tapiseria z wełny i jedwabiu Sceny dworskie, mitologiczne, alegorie
Kilim Bliski Wschód, Anatolia, Bałkany Płaski splot, bez runa Wzory geometryczne, motywy ludowe

Tapiseria

Słowo tapiseria wywodzi się ze starofrancuskiego „tapisser”, czyli „pokryć coś materiałem”. W praktyce oznaczało to duże płachty tkaniny, którymi dosłownie „ubierano” ściany komnat, drzwi czy wnęki, tworząc tekstylne okładziny zamiast gołych murów.

Dziś tą nazwą określa się zarówno historyczne dzieła, jak i nowoczesne tkaniny ścienne. Współczesne realizacje często łączą tradycyjne techniki tkackie z nowoczesnym wzornictwem i odważną kolorystyką, a dzięki gęstemu splotowi poprawiają też poprawę akustyki pomieszczeń.

Arras

Arras to szczególnie okazały rodzaj tapiserii, który swą nazwę zawdzięcza miastu Arras na północy Francji. W XV i XVI wieku działał tam znany ośrodek tkacki Arras, słynący z cienkich, a jednocześnie bardzo bogato zdobionych tkanin ściennych.

Wykorzystywano w nich wątek wełniany tkany na krosnach tkackich, a detale dopracowywano jedwabnymi nićmi i metalowymi ozdobami, takimi jak złote nici i srebrne nici. Tego typu prace przedstawiały rozbudowane sceny – od opowieści biblijnych po pejzaż natury i sceny historyczne.

Gobelin

Nazwa gobelin pojawiła się w XVII wieku w związku z królewską Manufakturą Gobelinów w Paryżu, którą założył Ludwik XIV. To tam rozwijano luksusowe tkaniny ścienne z wełny i jedwabiu, tworzone najpierw według projektów malarzy, a dopiero później przenoszone na tkaninę.

Gobelin, w przeciwieństwie do dawnego arrasu, częściej kojarzy się ze stylem dworskim i luksusem i prestiżem gobelinów. Dzisiaj produkuje się je także maszynowo, jednak ręcznie tkane egzemplarze pozostają obiektem kolekcjonerskim i są zaliczane do sztuki użytkowej.

Kilim

Kilim ma zupełnie inną konstrukcję – to tkanina o płaskim splocie kilimu, bez miękkiego runa. Powstaje głównie z wełny lub bawełny, a jego charakter budują rytmiczne wzory geometryczne inspirowane kulturą ludową.

Najstarsze przykłady pochodzą z regionów, z których wywodzi się dywan orientalny, ale świetnie odnalazły się też w aranżacjach nowoczesnych – od stylu skandynawskiego, przez boho, po wnętrza minimalistyczne.

Skąd wzięła się tradycja wieszania dywanów na ścianach?

Handel z obszarem, który dziś nazywamy Persją i Bliskim Wschodem, przyniósł do Europy kosztowne dywany podłogowe. Były to dobra klasy premium dywany, tkane ręcznie, często zdobione rzadkimi barwnikami – nic dziwnego, że traktowano je jak rodzinne klejnoty.

Z czasem zrodziła się tradycja wieszania dywanów na ścianach, by ograniczyć ich zużycie, a równocześnie eksponować bogactwo wzoru. W wielu domach dywan stawał się rodzinną pamiątką i był przekazywany z pokolenia na pokolenie, a ściana okazywała się bezpieczniejszym miejscem niż podłoga.

Tkaniny ścienne zawsze łączyły dwa cele: ochronę przed chłodem oraz pokazanie statusu, który zdradzał każdy centymetr ręcznie tkanego wzoru.

W chłodnych, murowanych wnętrzach pełniły także funkcję ochronną: izolacja ścian przed chłodem znacząco poprawiała komfort przebywania w zamku czy kamienicy. Gruba tkanina działała jak dodatkowa warstwa muru, a jednocześnie tworzyła miękkie tło dla drewnianych mebli.

Drugą ważną rolą była funkcja akustyczna dywanu. Dywan na ścianie tłumi echo, więc w dużych salach czy dzisiejszych loftach poprawia zrozumiałość rozmów. To samo doceniają osoby, dla których praca z domu i praca zdalna i cisza to codzienność – miękka powierzchnia redukuje odbicia dźwięku od gołych ścian.

Jeśli spojrzysz na historię, wieszanie dywanów na ścianie wynikało z kilku bardzo konkretnych potrzeb:

  • ochrony tkaniny przed intensywnym deptaniem i zabrudzeniem,
  • ogrzania zimnych, kamiennych ścian,
  • poprawy akustyki dużych pomieszczeń,
  • demonstracji statusu i gustu właściciela domu.

Ten zwyczaj utrzymał się długo – od perskich komnat, przez wnętrza renesansowych pałaców, aż po mieszkania, w których tkaniny na ścianach znamy z historii ZSRR dywany na ścianie, gdzie miały wyciszać i ocieplać cienkie ściany bloków.

Jak rozwijała się europejska tapiseria?

Największy rozkwit tapiserii w Europie przypadł na późne średniowiecze i renesans. To wtedy cienkie, lekkie tkaniny ścienne stały się jednym z najważniejszych mediów władzy – rodzajem przenośnych obrazów, które można było zwijać, przewozić i na nowo rozwieszać w kolejnych rezydencjach.

Miasto Arras i narodziny arrasu

W XIV i XV wieku miasto Arras było jednym z najważniejszych punktów na tekstylnej mapie Europy. Działał tam prężny ośrodek tkacki Arras, który wyspecjalizował się w dużych tkaninach przeznaczonych wyłącznie na ściany.

Proces powstawania dzieła zaczynał artysta malarz, który tworzył karton wzorcowy – pełnowymiarowy projekt. Tkacze odczytywali z niego układ barw i świateł, a na krośnie budowali kompozycję z wełny, jedwabiu oraz nici metalowych. Obrazy przedstawiały sceny religijne, sceny biblijne, sceny dworskie i rozbudowany pejzaż natury.

Flandria i północ Francji

Z czasem produkcja tkanin ściennych przeniosła się także do Flandrii i na północ Francji, gdzie warsztaty zaczęły tworzyć ogromne tkaniny o długości kilku metrów. Arrasy XV-XVI wieku wyróżniał rozmach – zarówno pod względem gabarytów, jak i ilości detali.

Ich wątek wełniany zdobiły misternie wplatane jedwabne nici oraz cienkie pasma wykonane z metali szlachetnych, czyli nici ze szlachetnych kruszców. Niektóre prace, jak tkanina z motywem „walka dzikich bestii tapiseria”, zyskiwały panoramiczny, niemal filmowy charakter.

Manufaktura Gobelinów i mechanizacja

W XVII wieku Ludwik XIV utworzył w Paryżu Manufakturę Gobelinów. Od tej chwili słowo gobelin zaczęło funkcjonować jako nazwa tkaniny ściennej wykonanej według królewskich standardów – bogatej, precyzyjnej, często wykorzystywanej jako dyplomatyczny prezent.

Gdy nadeszła rewolucja przemysłowa, pojawiła się mechaniczna produkcja gobelinów. Zmniejszyła koszty, ale też ograniczyła złożoność przedstawień – maszyny lepiej radziły sobie z wzorami geometrycznymi niż subtelnymi twarzami czy gestami postaci. Ręcznie tkane egzemplarze nadal pozostały wyznacznikiem rangi właściciela.

Dlaczego arrasy są ważne w polskiej historii?

Na polskiej mapie sztuki tkaniny jedno miejsce ma szczególną pozycję: Zamek na Wawelu. To właśnie tam znajduje się kolekcja Arrasów Wawelskich, zamówiona w XVI wieku przez Zygmunta II Augusta w warsztatach tkackich w Brukseli.

Pierwotnie zespół liczył liczba arrasów pierwotnie, dziś zachowały się liczba arrasów obecnie. Tkaniny zostały ułożone w cykle tematyczne: seria biblijna Arrasów Wawelskich (19 prac) pokazuje sceny z Księgi Rodzaju, podzielone na „Dzieje Pierwszych Rodziców”, „Dzieje Noego” i „Dzieje Wieży Babel”. Projekty kartonów przygotował Michael Coxcie, nazywany czasem „flamandzkim Rafaelem”.

Arrasy Wawelskie to jedno z najcenniejszych dziedzictw kulturowych narodu polskiego – łączą kunszt tkacki, malarstwo i wielowiekową historię polityczną.

Druga ważna grupa to seria krajobrazowo-zwierzęca, czyli tzw. werdiura – 56 tkanin z motywami roślinnymi i zwierzętami na tle natury, które wyprzedzały swoje czasy i pokazywały rosnące zainteresowanie przyrodą. Uzupełnia je seria herbów i monogramów, gdzie obok herbu Polski i herbu Litwy pojawiają się postacie takie jak bogini Wiktoria czy bogini Cerera, a także mniejsze oponki dopasowane kształtem do drzwi i okien.

Losy tkanin są bardzo dramatyczne: wywóz części kolekcji do Szwecji, późniejszy rabunek 157 arrasów zrabowanych przez wojska carskie podczas oblężenia Warszawy 1795, rozproszenie po Pałacu Taurydzkim, Pałacu Zimowym, rezydencjach w Gatczynie i Liwadii, a także instytucjach takich jak Akademia Sztuk Pięknych czy Dyrekcja Teatrów.

Dopiero Traktat Ryski z 1921 roku otworzył drogę do zwrotu arrasów 1921-1928, jednak i to nie był koniec wędrówki. W czasie II wojny światowej tkaniny ewakuowano przez Rumunię, Francję i Anglię aż do Kanady. Ostatecznie wróciły do kraju na pokładzie statku MS Krynica – data data powrotu arrasów 1961-01-16 wyznacza moment, gdy znów zawisły na wawelskich murach po dziesięcioleciach tułaczki.

Jak dziś wykorzystać dywan na ścianie we wnętrzach?

Czy dzisiejszy dywan na ścianie trend ma coś wspólnego z dawnym arrasem? W wielu mieszkaniach – zaskakująco dużo. Nadal szukamy sposobu, by ocieplić wnętrze, poprawić akustykę i wprowadzić do pokoju wyrazisty motyw, który zastąpi klasyczny obraz.

Współczesne dywany ścienne współczesne szyje się najczęściej z wełny, bawełny lub włókien syntetycznych, często jako dywan ścienny z zawieszkami, czyli z wszytymi uchwytami ułatwiającymi montaż. Ich wyraziste barwy dywanu ściennego, style geometryczne i roślinne oraz świadomie zaprojektowana funkcja optycznego powiększania wnętrza sprawiają, że bez trudu zastępują obraz czy tapetę.

Jak wybrać dywan na ścianę?

Dobór tkaniny ściennej warto zacząć od kwestii technicznych: na ścianie najlepiej sprawdzi się dywan lekki i cienki, dzięki czemu nie obciąża mocowań i łatwiej go zawiesić nawet na ściankach działowych. Grube, ciężkie dywany podłogowe lepiej zostawić na podłodze lub zawieszać wyłącznie na bardzo solidnych ścianach.

Wnętrza w stylu boho, stylu orientalnym czy stylu vintage dobrze „przyjmą” kolorowe motywy, natomiast w aranżacjach stylu klasycznego i stylu eklektycznego świetnie zagrają stonowane sceny roślinne lub uproszczone sceny symboliczne. W loftach i prostych przestrzeniach interesująco wypadają kilimy o płaskim splocie.

Jak zamocować dywan na ścianie?

Bezpieczny montaż ma ogromne znaczenie – chodzi zarówno o tkaninę, jak i o ścianę. Delikatne, starsze tapiserie najlepiej wieszać na listwie lub ramie, a nowoczesne dywany z fabrycznymi uchwytami można oprzeć na dyskretnych haczykach do montażu dywanu.

Aby uniknąć marszczeń i zagnieceń, warto zadbać o odpowiednie napięcie dywanu. Pomoże w tym drewniana rama do montażu dywanu albo równomiernie rozmieszczone punkty mocowania. W wielu domach tkanina pełni jednocześnie funkcję dekoracyjną i użytkową – służy jako miękkie oparcie nad łóżkiem czy sofą oraz wzmacnia funkcję izolacji cieplnej dywanu.

Jeśli chcesz, by dywan ścienny poprawił izolację akustyczną, zwróć uwagę na kilka elementów:

  • gęstość i grubość splotu, które lepiej pochłaniają dźwięk,
  • wielkość tkaniny – im większa powierzchnia, tym silniejszy efekt,
  • umiejscowienie na ścianie naprzeciw źródeł hałasu,
  • połączenie z innymi miękkimi elementami, jak zasłony czy tapicerowane meble.

Dywan na ścianie może jednocześnie zastąpić obraz, wyciszyć pokój i realnie obniżyć rachunki za ogrzewanie, gdy poprawia izolację najchłodniejszej przegrody w mieszkaniu.

W salonie najlepiej prezentuje się nad sofą lub na głównej ścianie, w sypialni – jako miękkie zagłówki tworzone z jednego dużego kilimu, a w gabinecie – w roli tła dla biurka, które łagodzi pogłos. W dużych, otwartych przestrzeniach kilka tkanin może nawet podzielić pokój na wyraźne strefy, nie wprowadzając fizycznych ścian.

Redakcja PKWSA

Nasz zespół redakcyjny z pasją podchodzi do tematów domu, budownictwa i przemysłu. Chcemy dzielić się wiedzą i doświadczeniem, upraszczając nawet najbardziej złożone zagadnienia, by każdy mógł je zrozumieć i wykorzystać w praktyce. Razem odkrywamy, jak tworzyć lepszą przestrzeń do życia i pracy.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?